11 września 2016

Plany?

Witam! :)
Piszę to dla was z mojego telefonu, więc przepraszam za wszystkie błędy.

Przejdźmy do rzeczy.

W najbliższym czasie mam zamiar znów pisać to opowiadanie. I dziękuję wszystkim ktorzy czekali ❤ Akcja się zmieni. Bardzo. Bo... Jednak musze troche sie pospieszyc co to dzialo sie w te wakacje a juz wrzesien. Nie mam pojecia jak ja sie wyrobie.
Zamierzam tez napisac na osobnym blogu opowiadanie, które nie bedzie ff. Tylko takim z moimi postaciami.

Ale potrzebuję pomocy. Mam już prawie zarys bohaterów, pomysł, ale nie nadąrze w pisaniu ff i opowiadania.
Chciałabym żeby jakaś inna osoba pomagała mi w tym wszystkim. Ja bym np. pisała mój pomysl na rozdział, a ona by mi mówiła co jest ok, co nie itp.
Muszę też skombinować kalendarz, żeby pisać kiedy i gdzie mam dodać rozdział i inne. Chcę też prowadzic mojego bloga, takiego lifestyle itd.
Dużo tego.

Więc jeszcze o tej pomocy.
Potrzebuję jakiejś osoby, z którą mogłabym to ogarnąć, bo ja naprawdę mam załamkę jak myślę o tych trzech blogach. Ale już zdecydowałam. Nie wycofam sie... Chyba. :D
To będzie taki sprawdzacz czy coś.
Mam juz jakis pomysl na moje opowiadanie. Jakis... No pomysl mam :) ale to bardziej nawiazuje sie do 1, 2 albo 3 rozdzialu. A musze jakos zaczac.
"Najtrudniej jest zaczac, pojdzie sie dalej"
Taki cytat z jakiegos wiersza hehe

Ale naprawdę proszę was o wyrozumialosc. Jesli rozdzialy beda nudne, czy krotkie, to to tylko pzejsciowo. Wszystko sie zmieni juz od drugiej polowy pazdziernika/poczatku listopada. Przynajmniej taki jest plan.
Potem juz z gorki :)

Jakby ktoś chciał mi pomagać w tych trudnych początkach to piszcie w komentarzach, a tu macie moj gmail.

laska.julita@gmail.com


04 września 2016

Dawno temu i jeszcze wcześniej

Witajcie.

Nie wiem jak to wszystko ubrać w słowa, ponieważ dawno nie pisałam. Ciężko mi będzie znowu wrócić do pisania opowiadania, ale trzeba kiedyś skończyć, to co się zaczęło.
Nie raz w wakacje miałam nagły napływ weny. Nawet wchodziłam na bloggera, ale nie potrafiłam tego napisać. Po prostu. Patrzyłam na pustą stronę i... nic. Wyłączyłam to.

Ale teraz wracam z nową porcją rozdziałów i pełną głową pomysłów :)
Chciałam nawet usunąć bloga, ale wyszło, że nie chciałam się poddać i od jutra postaram się zacząć już coś pisać.

Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze wchodzi :D

Nie będę już przedłużać, tylko wyjaśnię parę bardzo istotnych spraw.

Po pierwsze.
Chciałabym bardzo kontynuować to opowiadanie, ale nie potrafię zakończyć ostatniego rozdziału, więc go usunę i postaram się napisać go na nowo.

Po drugie.
Dziękuję wszystkim za wyrozumiałość, bo naprawdę miałam ciężki okres w życiu. Właściwie nic się nie działo strasznego, w szkole, w rodzinie, tylko... nie miałam na nic siły i ochoty. :)

Dziękuję za uwagę i do widzenia :D ;*



Julita