Witajcie.
Nie wiem jak to wszystko ubrać w słowa, ponieważ dawno nie pisałam. Ciężko mi będzie znowu wrócić do pisania opowiadania, ale trzeba kiedyś skończyć, to co się zaczęło.
Nie raz w wakacje miałam nagły napływ weny. Nawet wchodziłam na bloggera, ale nie potrafiłam tego napisać. Po prostu. Patrzyłam na pustą stronę i... nic. Wyłączyłam to.
Ale teraz wracam z nową porcją rozdziałów i pełną głową pomysłów :)
Chciałam nawet usunąć bloga, ale wyszło, że nie chciałam się poddać i od jutra postaram się zacząć już coś pisać.
Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze wchodzi :D
Nie będę już przedłużać, tylko wyjaśnię parę bardzo istotnych spraw.
Po pierwsze.
Chciałabym bardzo kontynuować to opowiadanie, ale nie potrafię zakończyć ostatniego rozdziału, więc go usunę i postaram się napisać go na nowo.
Po drugie.
Dziękuję wszystkim za wyrozumiałość, bo naprawdę miałam ciężki okres w życiu. Właściwie nic się nie działo strasznego, w szkole, w rodzinie, tylko... nie miałam na nic siły i ochoty. :)
Dziękuję za uwagę i do widzenia :D ;*
Julita

Z niecierpliwością czekam! <3
OdpowiedzUsuń